Czy Cavs i Warriors to jedyni dominatorzy w NBA?

warriors champion2017

Emocje po Finałach NBA powoli opadają. Kevin Durant wciąż świętuje swoje pierwsze mistrzostwo, Stephen Curry powoli szykuje się do negocjacji w sprawach nowego kontraktu z Golden State Warriors.

Ptaszki ćwierkają, że może on dostać nawet 205 milionów dolarów za kolejne pięć sezonów gry. Natomiast LeBron James podniósł się już po porażce i wrzucił na jeden ze swoich profili w mediach społecznościowych filmik, na którym widać jak przygotowuje się do kolejnego sezonu. Ponadto lider Cavaliers prowadzi mały „konflikt” ze skrzydłowym Warriors, Draymondem Greenem. Panowie nieco się przekomarzają, jednak nie ciskają w siebie nie wiadomo czym.
Golden State Warriors pewnie pokonali Cleveland Cavaliers, wygrywając serię 4-1. Bukmacherzy zakładali taki wynik na długo przed finałami. Nie ma wątpliwości, że Golden State Warriors byli faworytami w tym starciu. Ogromną rolę odegrał Kevin Durant, który dołączył do Wojowników tuż przed rozpoczęciem sezonu. Skrzydłowy zagrał naprawdę bardzo dobre zawody, zapisując na swoim koncie następujące statystyki: 35.2 pkt, 8,4 zb, 5.4 ast.
Jeśli chodzi o grę Cleveland to bez wątpienia zawiodła ławka rezerwowych oraz niektóre postaci z wyjściowej piątki. LeBron James nie mógł w pojedynkę zdobyć mistrzostwa. Pomoc ze strony Kyrie Irvinga nie była wystarczająca. Zastanawiające są jednak plotki dotyczące lidera Cavs. Według niektórych źródeł LeBron James w 2018 roku po raz kolejny miałby opuścić Cleveland i przenieść swoje talenty do zespołu, który mógłby poprowadzić do mistrzostwa. Obecnie mówi się o ekipach z Los Angeles, choć nic jeszcze nie jest pewne.


Mnie jednak zastanawia jedno stwierdzenie, które podczas tegorocznych finałów krążyło po sieci. Wielu kibiców i internautów twierdzi, że NBA jest teraz w erze Golden State Warriors i Cleveland Cavaliers. Faktem jest, że są to obecnie dwie najbardziej dominujące ekipy w całej lidze. Jednak można pokusić się o opinię, jakoby obecnie w NBA dominowali sami gracze, a nie ich zespoły. Idealnym przykładem na to jest choćby LeBron, który zarówno w Cavs, jak i w Miami zawsze był numerem jeden, pomimo obecności innych supergwiazd. Cavaliers mają trzy supergwiazdy, Warriors cztery i to właśnie to czyni te dwie ekipy najsilniejszymi drużynami w NBA. Jednak czy w tym przypadku można mówić o dynastiach? Lata 80. i 90. pamiętają wiele znakomitych drużyn, których rywalizacja napędzała całą ligę. Lakers i ich „Showtime”, Celtics Larry’ego Birda, czy w końcu Bulls Michaela Jordana. Zespoły te dominowały przez lata nad resztą NBA poprzez utrzymywanie graczy, ich rozwój oraz opracowanie systemu, pozwalającego na wygrywanie mistrzostw.


Spójrzmy teraz na naszych tegorocznych finalistów. Trzonem Cleveland bez wątpienia jest trio Irving-James-Love. Ławka to w głównej mierze weterani, którzy (jak zakładam) za kilka sezonów zechcą zakończyć karierę, albo przejdą do innych zespołów. LeBron jako samiec alfa niekiedy sam dobiera zawodników, którzy będą z nim współpracowali. Natomiast w drużynie z Oakland mamy czterech gwiazdorów, uzupełnienia w postaci takich grajków jak Livingston i Iguodala. Reszta jest zmieniana co roku, co i tak nieźle się opłaca. Dawne drużyny NBA wspomniane w poprzednim akapicie nie prowadziły każdego roku gwałtownych zmian oraz nie były to teamy przepełnione gwiazdami (choć dzisiaj postrzegane jest to nieco inaczej).
Sądzę, iż byśmy mogli mówić o całkowitej dominacji wyżej wymienionych drużyn powinniśmy poczekać jeszcze kilka sezonów. Jeśli pozycja Cavs i Warriors utrzyma się, to będzie to jednoznaczne z całkowitą władzą tych dwóch zespołów. Wszak Zachodnia Konferencja cały czas jest bardzo silne, a drużyny w niej obecne z roku na rok są coraz mocniejsze. Wschód wygląda już nieco inaczej, jednak takie drużyny jak Boston Celtics, czy Washington Wizards, jeśli w najbliższym czasie zostaną dobrze pokierowane będą mogły wygryźć Cavs.


Nie pozostaje więc nic innego jak czekać na nowe ruchy drużyn i ich gwiazdorów, a sam zapraszam wszystkich do śledzenia wpisów na 4Basket.pl, które (mam nadzieję) będą pojawiały się coraz częściej.

Reklama

Dołącz do nas!

Archiwum artykułów
September 2017
Mon Tue Wed Thu Fri Sat Sun
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1

Odwiedza nas 90 gości oraz 0 użytkowników.

Copyright © 2015 @ 4Basket.pl. All Rights Reserved. 4Basket.pl nie jest właścicielem zdjęć, filmów oraz Memes wykorzystanych w serwisie. Nazwa i logo The National Basketball Association ("NBA") jak również nazwy i loga drużyn są własnością NBA Properties, Inc. oraz oficjalnych drużyn NBA. Serwis 4Basket.pl wykorzystuje je tylko i wyłącznie w celach informacyjnych, niekomercyjnych zgodnie z prawem. Kopiowanie, rozpowszechnianie materiałów 4Basket.pl jest zabronione.